4 min czytania

Kratom w Tajlandii: roślina, użycie i kontrowersje

Opublikowano: · Aktualizacja: · Redakcja ABC Tajlandia

Stan na październik 2026: Artykuł opisuje sytuację z 2015 r. Od 24 sierpnia 2021 r. kratom nie jest już w Tajlandii środkiem odurzającym, a od 27 sierpnia 2022 r. jego uprawę i sprzedaż reguluje ustawa o roślinie kratom: nie wolno go sprzedawać osobom poniżej 18 lat, kobietom w ciąży i karmiącym ani mieszać z narkotykami. W Polsce kratom i mitragynina należą do środków odurzających grupy I-N, więc przywiezienie go z Tajlandii jest przestępstwem.

Właściwie nie ma dnia, aby lokalne tajskie media nie informowały o wykryciu przez policję dużych ilości narkotyków. Wyroby z kuchennych laboratoriów Myanmaru albo Laosu, jak np. amfetamina w formie pastylek, zwana “ya ba”, albo w krystalicznej formie – “ya ice”, zalewają Tajlandię niczym niemożliwa do zatrzymania fala powodzi.

Duży liść kratomu, czyli Mitragyna speciosa Liść kratomu (Mitragyna speciosa) · Fot. Uomo vitruviano, CC BY-SA 3.0

Podczas gdy organy ścigania koncentrują się na chemicznych narkotykach, na spokojnych przedmieściach wyrastają sobie niepostrzeżenie tradycyjne narkotyki, jak np. kratom. Także w Bangkoku.

Na tylnych podwórzach małych osiedli na przedmieściach dużych metropolii, jak np. Nong Chok, Min Buri czy Lat Krabang, można znaleźć tajemniczą roślinę, zwaną kratom (Mitragyna speciosa).

Konsumpcja odurzających liści kratomu jest szczególnie popularna wśród muzułmańskiej młodzieży w południowych prowincjach Tajlandii. Wyhodowane na miejscu narkotyki cieszą się także coraz większą popularnością w dużych miastach. Wprawdzie roślina kratom posiada w Tajlandii długą tradycję uprawy, jednak zażywanie tego narkotyku jest ustawowo surowo zabronione. Został on zakwalifikowany, jako środek odurzający 5. klasy.

Podobnie jak na południu kraju, również w Bangkoku, narkotyk ten często używany jest przez muzułmańską młodzież. Ponieważ ich religia surowo zabrania konsumpcji alkoholu, szukają zastępczych, naturalnych substancji odurzających, jak właśnie kratom.

Liście tej rośliny są zwykle przetwarzane na nadający się do picia narkotyczny koktajl, nazywany tutaj „4x100”. W związku z tym, w muzułmańskich dzielnicach stolicy Tajlandii mocno wzrósł popyt na liście kratomu. Drzewo kratomu, czyli Mitragyna speciosa Drzewo kratomu (Mitragyna speciosa) · Fot. ThorPorre, CC BY 3.0

Ostatnio policja w Bangkoku nasiliła działania przeciwko naturalnym narkotykom i ściśle współpracuje z miejscową ludnością. Akcja policji spotyka się z różną reakcją ze strony społeczeństwa, czasem wycinka drzew napotyka na opór. Starsi mieszkańcy wierzą, że kratom ma lecznicze działanie w przypadku cukrzycy. Jednak większość społeczeństwa wykazuje troskę o własne dzieci, które łatwo uzależniają się od narkotyku i współpracuje z władzami. Niszczenie drzew kratomu trwa już od miesiąca.

Wysoki wiek wielu drzew uzasadnia pytanie, dlaczego rośliny nie zostały wcześniej zlikwidowane. Otóż faktem jest, że miejscowi stróże prawa, aby uniknąć konfrontacji z ludnością, przez długi czas zamiatali problem pod dywan i tolerowali uprawę kratomu. Poprzez intensywną akcję informacyjną, policja w Bangkoku liczy na ostateczne rozwiązanie problemu i powstrzymanie rozpowszechniania się tanich narkotyków w stolicy. Mitragyna parvifolia, drzewo z tego samego rodzaju co kratom, rosnące przy ulicy Mitragyna parvifolia, krewniak kratomu, jako drzewo przyuliczne w Bengaluru w Indiach · Fot. Forestowlet, CC0

Zobacz też

Źródła i data sprawdzenia

Sprawdzono: 2 października 2026.