01 kwietnia 2010
Obyczajowość Tajów znacznie odbiega od europejskiej, przede wszystkim w sferze dotyczącej seksualności człowieka. Buddyzm inaczej niż chrześcijaństwo traktuje erotykę. Tutejsza religia niczego nie zakazuje, nie piętnuje i nie nazywa grzechem. Tajowie traktują erotykę jako jeden ze składników ludzkiej codzienności.

Tajlandia | Bangkok - W centrum handlowym (by denniswong )
Kobieta świadcząca usługi erotyczne nie jest, jak w cywilizacji chrześcijańskiej, nierządnicą, a jedynie dobrze zarabiającą damą, która w każdej chwili może wyjść za mąż. Co więcej jest ona jednym z „trybików” gospodarki i towarzysząc np. zamożnemu cudzoziemcowi, daje zarobić taksówkarzowi, restauratorowi, sprzedawcy pamiątek itp. Należy się jej więc szacunek. Szczególnie jeśli kobiety pracujące w szeroko pojętej branży rozrywkowej, utrzymują ze swych zarobków rodziców albo pomagają rodzeństwu na wsi. Szacunek do starszych i przywiązanie do rodziny to w tym kraju cechy kardynalne. Pracownica sektora rozrywkowego nie czuje się więc napiętnowana, ale zadowolona i akceptowana. Warto o tym pamiętać, by nie obnosić się za swoją niechęcią wobec kobiet tego typu.
Tutejsi mężowie od dawien dawna, oprócz głównej żony – mia luang, utrzymywali także tzw. „małą żonę” – mia noi, zwykle dobraną z udziałem tej pierwszej. Również w tej sytuacji nikt nie dostrzegał jakiejkolwiek zdrożności.
Na podstawie: J. Jurdykowski, Społeczeństwo Tajlandii, Newsweek nr 1, z dnia 4. 01. 2004, s. 72- 73.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Zainteresować Cię również mogą ...















