buddyzm nie jest religia narodowa (w tajlandii nie ma religii narodowej), wiec minister nie ma wiele prawa ingerowac w te sfere - sa organizacje buddyjskie, w ktorych kompetencjach moze byc rowniez uzywanie symboli religijnych w tatuazach.
tajowie nie robia sobie wizerunkow buddy, ale obcokrajowi turysci przeciez przebywaja w tajlandii stosunkowo krotko i nie obnosza sie z nimi. Nie widze rowniez powodu, dlaczego by nie mieli sobie sprawic innych symboli religijnych.
wszystko to rowna sie autorytarnym rzadom, w kraju mieniacym sie "wolnym" i buddyjskim