xmass nie jest w tajlandii swietem w jakimkolwiek pojeciu, natomiast nowy rok jest oficjalnym swietem panstwowym i dniem wolnym od pracy.
centra handlowe robia dekoracje (bardziej noworoczne, niz xmassowe), zeby zwiekszyc sprzedaz, glownie podarkow.
obdarowywanie sie z okazji swiat jest tajska tradycja, ale poniewaz nowy rok jest swietem tylko od kilkunastu lat, to glownie pracodawcy obdarowywuja swych pracownikow (cos w rodzaju nororocznej premii czyli trzynastki).
hotele czy restauracje z europejska zywnoscia, to juz zupelnie inna sprawa, po prostu umilaja pobyt turystom.
wszyscy kochaja swieta i wybieraja najlepsze miejsce, gdzie mozna je spedzic.
Europejczycy jada do cieplych krajow, zeby wygrzac kosci na piasku plaz. Niektorzy azjaci, wlaczajac tajow, jada do europy, zeby potarzac sie w sniegu i wziac udzial w swiatecznych obchodach.
nie ma lepszego czy gorszego miejsca do spedzenia swiat, kazdy ma wybor.
a swiateczna komercja jest wszedzie, w znacznie wiekszym stopniu w europie, niz w tajlandii