Tekst mi się bardzo podoba (jak cała strona zresztą

), ale mam jedną uwagę. To, czy widzę pętelki i haczyki tajskiego alfabetu, czy ich transliterację, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia - tak, czy inaczej słowa po tajsku nie powiem. Zamiast transliteracji oczekiwałbym koniecznie fonetycznej transkrypcji. Może któryś ze studentów filologii tajskiej uzupełniłby tę pogawędkę?