w Tajlandii właśnie to jest najlepsze, że tam praktycznie nie musisz obawiać się malarii (kocham ten kraj

) - musisz oczywiście pamiętać o dobrych środkach przeciwko komarom (z wysokim DEET - do kupienia np. w Sklepie Podróżnika w W-wie albo tam na miejscu), spaniu pod moskitierą, koszulkach z długim rękawem i spodniach. Ile razy jeździłam, tyle razy wystarczało.
Oczywiście wszystko kwestia tego, gdzie jedziesz - polecam
www.cdc.gov/malaria/map/ - aktualne dane, co, gdzie i jakie leki (cały świat).
PS: zazdroszczę wyjazdu, ja dopiero na wiosnę - kiedy to będzie...