oprocz tajow, jadacych rodzina czy grupa samochodem/samochodami i rozbijajacych sie tylko na jedna noc, na kilka godzin, np na plazy, to jest bezcelowe i niebezpieczne.
zadni plecakowicze tak nie robia.
praktycznie nie ma kampingow, oprocz parkow narodowych - gdzie zreszta mozesz wynajac juz rozbity, obszerny namiot (typu wojskowego), niestety, nie pierwszej mlodosci.
noclegi od 70baht w hostelach w salach wieloosobowych, a jedynki z wiatrakiem od 150 baht (najtanszych noclegow trzeba szukac, nie zawsze sa dostepne)